Ale. Przecie byam przy tym. To nie on .. Pan naczelnik dla nas jak najlepszy gromadzki opiekun, jak ogniowy ojciec. Jego krzywdy nikt nie chce, a eby od nas odszed, to nawet pomyle straszno. To niech pan wadza zapisze: moja sterta, moja sprawa. Spaliam i nic nikomu do tego .. Teraz kolej na oboje Guszkw. Pozwlcie sobie, dalej, dalej! 